Koniec roku – czas spojrzeć prawdzie w oczy

Nieubłaganie kończy się stary rok. Jest to dobry czas na spojrzenie prawdzie w oczy. Hasłem całego blogu, było zaproszenie do dyskusji. I udało się. Nie jesteśmy w stanie opędzić się od komentarzy. Jak spojrzycie na ostatnie, to minęło od nich kilka miesięcy. Nasz blog jest u szczytu popularności: mamy przeciętnie 10 wejść na stronę w ciągu jednego dnia. Wysiłki skierowane na to, żeby zainteresować Was różnorakimi tematami, jawnie dowodzą, że bezkonkurencyjna jest strona poświęcona tatuażowi, który kosztował mnie najmniej pracy. Odwiedzają nas ludzie z całego świata. Po długim dochodzeniu okazuje się, że to nasi znajomi, którzy akurat wizytują inne części świata. Do tej pory nie ustaliliśmy źródła kilku wejść z Arabii Saudyjskiej, Kataru i krajów równie egzotycznych. Z Chin okazało się, że odwiedził nas właściciel strony snakr.com, o czym za chwilę. Dzięki wyszukiwarce Google wiemy po jakich słowach kluczowych odwiedzano naszą stronę – najczęściej dotyczyły one tatuażu, ale naszym numerem jeden jest hasło: „lepiej połknąć niż z podłogi ścierać”. Wpisaliśmy, sprawdziliśmy – hasło prowadzi wprost do strony poświęconej kotom i …. ustawianiu wody pitnej dla kota na parapecie. Nasza strona pojawiła się tutaj w asyście stron poświęconych seksowi oralnemu.

W ostatnim czasie bardzo zwolniliśmy z tworzeniem nowych wpisów. Spowodowane to jest przede wszystkim naszym małym kilkumiesięcznym Szkrabem. Ale prawdę mówiąc dopadła nas też niemoc i brak weny twórczej. Nie chcemy pisać dla pisania. Będziemy się starać jednak, żeby strona mimo wszystkich przeciwności żyła. Wiemy, że nas czytacie! Mimo braku komentarzy i tak mamy odzew w postaci rozmów, emaili. Niektórzy z Was proponują nam zmianę polityki i zrezygnowanie z zakładania kont dla osób komentujących. Na chwilę obecną nie chcemy tego robić. To jest nasza strona prywatna, nie mamy ambicji wychodzenia na świat. Strona powstała dla nas, naszych rodzin, przyjaciół i znajomych. Nie chcemy zniszczyć atmosfery przez nieprzemyślane komentarze osób postronnych. Dlatego tracąc na popularności zyskujemy spokój ducha. Każdy kto chce komentować i tak będzie to w stanie robić – ale musimy się wzajemnie przedstawić. Tak jest uczciwie.

Co się w tym roku zmieniło? Zmieniliśmy dostawcę usług hostingowych i jest o niebo lepiej i szybciej. Przede wszystkim usługodawca liczy się z nami. Jeśli zauważycie jakieś błędy na stronie – bardzo prosimy dajcie znać.

W tym roku także zaspokoiliśmy ciekawość co do chińskiej strony o takiej samej nazwie jak nasza. Tak jak pisaliśmy wcześniej „snakr” miał być unikalnym, rozpoznawalnym loginem. W chwili zakładania strony okazało się, że już istnieje chińska strona snakr.com. Wg właściciela „snakr” to skandynawski wąż, a także grupa chińskich hakerów. W chińskim nie ma takiego słowa. Nie znaleźliśmy praktycznie nic co by potwierdzało wspomniane znaczenie słowa snakr. A sam snakr.com jest blogiem, tak jak i nasza strona.

Mamy nadzieję, że w tym roku nie zabraknie nam tematów do dyskusji. Na pewno życzylibyśmy sobie nieco większej ilości komentarzy i może nowych osób, które chciałyby do nas dołączyć.

Korzystając z okazji życzymy wszystkim szczęśliwego Nowego Roku
Mariusz

Udostępnianie

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.