Długi ten post nie będzie. Od czasu do czasu w radiu pojawia się temat reżysera Polańskiego i jego kłopotów z prawem, w związku z wykorzystaniem seksualnym 13-sto letniego dziecka. Dla mnie nie ma usprawiedliwienia dla takiego czynu. Nie żyjemy w czasach starożytnych, gdzie takie historie zdarzały się na porządku dziennym. Nie znam sprawy, pewnie już i tak nigdy się nie dowiemy, jak było naprawdę. Nie jestem za potępianiem, ale za równością wszystkich wobec prawa. Jeśli ktoś dopuścił się świadomie aktu pedofilskiego, powinien zostać ukarany tak, jak zwykły zjadacz chleba. I tyle.
Świat kultury, do którego niestety mały mam szacunek, traci w moich oczach tym bardziej, że znalazły się ikony tego świata, jak pan Zanussi twierdzące, że młode wykorzystane dziecko było prostytutką, co jest niewątpliwie usprawiedliwieniem dla czynu Polańskiego. Zanussi pewnie uczył się od Leppera, który uważa, że prostytutki zgwałcić nie można. To ja zaczerpnę tekst z piosenki Kazika Staszewskiego – wszyscy artyści to prostytutki. Kto widział teledysk dokładnie wie o czym mowa. Skoro prostytutki zgwałcić się nie da, to w myśl tej „mądrej” zasady, pana Zanussiego się również nie da.
A przy okazji – wszystko wskazuje, że dziewczynka prostytutką nie była. Nie mierzmy wszystkich swoją miarką. Tyle w temacie.
Mariusz
Temat bolesny, jakby nie patrzeć. Do tej pory bardzo ceniłam zarówno twórczość jak i sama osobę Zanussiego. Po przeczytaniu tej wypowiedzi szacunek dla dzieł pozostał, ale co do osoby…. sporo watpliwości.
Mimo wszystko jednak uważam, że do pana L. Zanussiemu jeszcze daleko.